Narodowe czytanie

Szukasz idealnego powodu, żeby legalnie i bez konsekwencji pogadać z duchami? Masz już dość scrollowania TikToka i szukasz czegoś z jeszcze większym dramatyzmem niż dramy influencerów?
5 września 2027 roku Narodowe Czytanie „Dziadów” Adama Mickiewicza.
Po pierwsze, „Dziady” to absolutny klasyk i królestwo mroku, przy którym współczesne horrory to bajki na dobranoc. Jeśli myślisz, że Twoje życie towarzyskie bywa skomplikowane, poczekaj, aż zobaczysz, co wyprawia Gustaw-Konrad. To chłopak, który potrafi zmienić imię w połowie książki, bo ma tak ogromnego focha na cały świat. To poziom dramatu, którego nie powstydziłaby się żadna gwiazda internetu.
Po drugie, impreza u Guślarza to najlepsza domówka w historii polskiej literatury. Ciemno, głucho, tajemniczo, a w menu głównie mak, soczewica i wezwania zza światów. Żadnych nudnych przemówień, za to mnóstwo darmowych porad życiowych od zjaw, które tłumaczą, jak żyć, żeby potem nie straszyć po nocach.
Po trzecie, to genialny cheat code na maturę. Przeczytanie tego tekstu na głos ze znajomymi sprawi, że motyw mesjanizmu, martyrologii i nieszczęśliwej miłości wejdzie do Twojej głowy sam, bez konieczności kucia po nocach. Będziesz mógł rzucać cytatami na lewo i prawo, imponując polonistce i zyskując wieczny szacunek na korytarzu.
Zostaw na chwilę telefon.
Zobacz, jak Mickiewicz robił zasięgi, zanim to w ogóle było modne.
Masz już wybrany swój ulubiony fragment do przeczytania, czy wolisz postawić na spontaniczną improwizację w stylu Konrada?
Zachęcamy do lektur